czwartek, 26 sierpnia 2010

fotki konkursowe

Jakis czas temu ogloszono konkurs fotograficzny. W poprzednich latach tez podobno byl organizowany. Zdazylam ostatniego dnia nadeslac kilka zdjec zrobionych nowym aparatem ale potem troche o tym zapomnialam bo myslalam ze duzo osob bedzie nadsylac zdjecia. A przedwczoraj byla impreza farmowa na zakonczenie sezonu i podczas tej imprezy ogloszone mialy byc wyniki. I jak sie okazalo jakies 6 czy 7 osob wzielo udzial w konkursie czyli wlasciwie niewiele, ale jak sie okazalo bylo warto. Byly 4 kategorie w kazdej nagrodzono pierwsze 3 miejsca oraz wyrozniono jedno zdjecie. I tu sie pochwale - dwa moje zdjecia zajely I miejsca - w kategoriach "Farma" i "Zachod slonca" - a jedno z moich zdjec zostalo wyroznione w kategorii "Ludzie". Oto one:

I miejsce w kategorii "Farma"
Od na farmie



I miejsce w kategorii "Zachod slonca"
Od Morze, plaża, krajobraz



wyroznienie w kategorii "Ludzie"
Od na farmie



nagrody to karty upominkowe do zrealizowania w naszym markecie. kwota? hmm.. bardzo przyjemna :)

jak sie uda sprobuje zamiescic tez zdjecia innych osob ktore wziely udzial w konkursie

środa, 25 sierpnia 2010

samochodzik

Po dlugim zastanawianiu sie i analizowaniu wszystkich opcji postanowilam kupic samochod. Wynajem tylko na poczatku wydawal sie niedrogi. Do podstawowej ceny trzeba doliczyc ubezpieczenie ktore dla mnie jest obowiazkowe (bo nie mam zadnego innego samochodu) i dodatkowa oplate za to ze nie mam 25 lat. Cala impreza kosztowalaby mnie ponad $2000 co jest strasznie wysoka cena jak na moj budzet. Niedlugo po tym jak postanowilam ze jednak kupie, w rozmowie z Tania wyszlo ze ona z Zenia chca sprzedac swoj samochod ktory kupili jakies 2 miesiace temu. Postanowili po zakonczeniu pracy na farmie wrocic od razu na Ukraine. Oni kupili go po dosc okazyjnej cenie bo od znajomego z wyspy. To jest Pontiac Bonneville z 1994 i wyglada mniej wiecej tak tylko ze jest czarny:



Fakt troche lat ma. Zastanawialam sie nad tym znowu kolejne pare dni ale postanowilam ze porownywac moge go co najwyzej z jakims teoretycznym samochodem ktorego nie mam na oku, no i poza tym ten jest tutaj na miejscu, wiem kto go uzywa, jak sie nim jezdzi i cena jest bardzo przyjazna (chociaz prom na lad troche kosztuje). Mialam juz dosyc szukania i wydaje mi sie ze nie jest to zly wybor. A jak dojade do Ohio to mojej kolezanki ojciec jest mechanikiem samochodowym to moze spojrzy pod maske i cos doradzi. Na razie jeszcze nie finalizujemy naszej transakcji bo Zenia chce go jeszcze miec, ale za 2 tygodnie przeniesiemy wlasnosc na mnie. To bedzie moj pierwszy samochod i bardzo mi sie to podoba :)

niedziela, 22 sierpnia 2010

wtorek, 17 sierpnia 2010

mapa Nantucket

zaczelam tworzyc mape Nantucket zaznaczajac niektore miesjca w ktorych bylam. postaram sie dodac tez wkrotce jakies zdjecia. zmiany w tej mapie beda sie pojawiac wiec warto zagladac:

http://maps.google.com/maps/ms?hl=pl&ie=UTF8&msa=0&msid=103518229327243420435.00048e081a29ad03b1595&ll=41.290964,-70.08728&spn=0.133366,0.384865&t=h&z=12

niedziela, 15 sierpnia 2010

coraz blizej swieta...

Mam nowy komputerek i bardzo mi sie podoba. Niestety jeszcze sie nie zorientowalam jak mu ustawic polskie litery. Jest niebieski i parametry tez calkiem dobre i nawet niedrogi byl. Dlugo szukalam w internecie az w koncu postanowilam pojechac do normalnego sklepu (w tym celu trzeba sie udac na staly lad bo u nas na wyspie nie ma tak zwanych normalnych sklepow). I dobrze zrobilam bo na ten komputer byla obnizka ktorej pewnie nie znalazlabym on line.

Poza tym w pracy bez zmian - kwiaty plus pomidorki (najczesciej). Przyzwyczailam sie i musze przyznac ze nie jest tak zle. Nasza praca nie jest taka ciezka jak to czasem naprawde bywa w polu. Jedynie chlopcy musza sie czasem wysilic ale ja nie moge narzekac.

Juz nieczesto zostaje po godzinach bo nie za bardzo jest co robic. Sezon sie powoli konczy.

Moim najwiekszym zmartwieniem teraz jest planowanie podrozy po zakonczeniu. A konkretnie podjecie decyzji co do samochodu. Postanowilam inne srodki transportu nie wchodza w gre bo sa zbyt niewygodne i uciazliwe jak na wieloodcinkowa podroz taka jak ta. Pozostaje wiec samochod. I odwieczne pytanie - kupic czy wynajac. Rozni ludzie ktorych pytam o rade mowia rozne rzeczy i kazdy ma racje. Glowny dylemat lezy pomiedzy bardziej oplacalna (w ostatecznym rachunku) opcja kupna a bardziej bezpieczna opcja wynajmu. W zaleznosci od dnia rozne miewam mysli i do czego innego sie sklaniam. Na szczescie moge jeszcze troche sie wstrzymac bo tu w USA mozna w jeden dzien kupic, zarejestrowac i ubezpieczyc samochod.

Zaczelam na Google tworzyc mape podrozy. Na razie to taki zarys wedlug miejsc o ktorych wiem ze chcemy je odwiedzic a po drodze beda powstawaly kolejne punkty parkow narodowych i innych atrakcji. W tej chwili wyglada tak: http://maps.google.com/maps/ms?hl=pl&ie=UTF8&oe=UTF8&msa=0&msid=103518229327243420435.00048dd07c76da9009ce5&ll=35.209722,-102.041016&spn=17.162262,49.262695&z=5
Wlasciwie to mam na to planowanie juz nieduzo czasu wiec staram sie poswiecac kazda wolna chwile.