
Mocno zastanawiałam się czy nie kupić takiego ładniutkiego rowerka miejskiego w stylu retro. Też były dość tanie, ale bez przerzutek i z hamulcem w pedałach (jeśli tak w ogóle można powiedzieć :)
Wczoraj był wieczór Bingo dla pracowników, ale było też sporo przedstawicieli rodziny Bartlett. Między innymi Dorothy i Phil, którzy są teraz na emeryturze i mieszkają na Florydzie, ale przyjeżdżają często. Było kilka rund w każdej do wygrania różne atrakcyjne nagrody, między innymi bilet lotniczy do Hyannis i z powrotem (to najbliższe miasto na lądzie), bilet na prom też w obie strony, $50 i $100 w gotówce, płatny dzień wolny od pracy, karty upominkowe do browaru Cisco i do firmowego marketu, oraz trochę mniej atrakcyjne ale też fajne jak kubek czy mata plażowa firmowana logo firmy. I ja też wygrałam!! Wygrałam płatny dzień urlopu! :) Mogę poprosić o konkretny dzień, ale nie mam gwarancji, że go dostanę ale jest duża szansa. Albo mogę normalnie iść do pracy i mieć 1,5 dnia wolnego w tygodniu, ale wypłatę dostać tak jakby to było tylko 0,5 dnia wolnego. Jeszcze nie wiem, co zrobię.
prosta decyzja. do wyra i nie podnoś się przez cały dzień.
OdpowiedzUsuńtak ale jak to mówią 'no money no honey' ;)
OdpowiedzUsuńQrcze jakie to skomplikowane. Pogubiłem się w opcjach. A w ogóle - zaglądam często, ale pierwszy comment =)
OdpowiedzUsuńLe_Who